środa, 14 września 2011

Tańce męskie na powwow


Taniec Tradycyjny Męski (Men's Traditional Dance) jest najbardziej reprezentatywnym pośród trzech wyżej wymienionych. Charakterystyczną część ekwipunku stanowi rozeta z piór noszona w tylnej części pasa. Warianty tych rozet różniły się w zależności od przynależności plemiennej od półotwartych (w kształcie litery U) po całkowicie zamknięte, tworzące pełne koło. Początkowo używano wyłącznie orlich piór. Z czasem jednak zastąpiono je innymi, a nawet imitacjami sztucznie farbowanymi, ze względu na prawodawstwo chroniące dzikie drapieżniki lotne w Ameryce. Tancerze tradycyjni przyodziani są w kolorowe koszule obficie dekorowane wstążkami (Ribbonshirts), skórzane nogawice (legginy) i mokasyny często obficie zdobione haftami z koralików nawiązujących do starych plemiennych symboli. Outfit tancerza uzupełniony jest licznymi, drobnymi szczegółami, które dopełniają całości: napierśniki z kości bądź tzw. loopy, dzwony, nakrycia głowy (roach, czyli grzebień ze szczeciny jeżozwierza bądź włosów jelenia), czapki z piór lub skóry wilka czy kojota. W ręku trzymany jest wachlarz, tarcza i pałka do tańca (Coup Stick). Istotną cechą jest jej długość, bowiem im jest ona krótsza, tym bardziej honorowany jest tancerz ją trzymający. Coup Stick symbolizuje dawną laskę uderzeń, gdzie wojownicy zaliczali kolejno dotknięcie (stick) wroga. Im krótszą pałką wykonywali tę czynność, tym większą wykazywali się odwagą zbliżając się na odpowiednio mniejszą odległość do wrogiego wojownika. Symbolika ta przeniesiona została obecnie na pałkę trzymaną w ręce podczas tańca. Wszystkie te elementy wykonane były pierwotnie z naturalnych materiałów (skóra, kości, pióra, muszle), co podkreślić miało związek tancerza - wojownika i myśliwego - z naturą i jego egzystencjalna zależność od przyrody. Dlatego też związek ów, gdzie duchy zwierząt były częścią ubioru, był otaczany szczególną troską i opieką (4). Stąd też wywodzi się rodowód tańców tradycyjnych, określanych często jako tańce łowieckie bądź wojenne (War Dances). Poruszając się w takt powolnych uderzeń bębna, tancerze tradycyjni pozostają wyprostowani i czasami tylko spoglądają w dół, imitując zwiad, jakby sprawdzali ślady wrogów przed wyprawą wojenną, czy też tropy zwierząt podczas polowania. Zestaw kroków w tańcu tradycyjnym posiada dość luźną formę. Różnice istnieją jedynie pomiędzy trzema rodzajami tańca tradycyjnego, określanymi jako Straight Men's Traditional, Sneak up i Crow Hop. Odmienności te regulowane są przez rodzaj przytupu (Two Step), gestykulację, przysiady i mimikę twarzy. Przedstawiony powyżej obraz tancerza tradycyjnego jest przy tym dość panindiański i jednorodny, a rozróżnienie pod względem pochodzenia plemiennego prawie niemożliwe .




















                  Tancerz tradycyjny. Pow-Wow Browning, Montana, USA. 2004 r., fot. Milko Jović.


Taniec Trawy (Grass Dance) wykonywany jest umiarkowanie szybkimi, pełnymi gracji ruchami, które przypominają kołyszącą się trawę na prerii smaganą podczas silnego wiatru. W skojarzeniu tym pomaga wygląd tancerza, który przyozdobiony jest pęczkami przędzy i falującymi luźno na ramionach i w talii długimi frędzlami, mającymi symbolizować wspomniane źdźbła trawy, która była głównym pożywieniem bizonów, odgrywających bardzo ważną rolę w gospodarce plemion prerii. Kolorystyka jest tutaj całkowicie dowolna i zależy od indywidualnych preferencji tancerza. Często włóczka jest bardzo kolorowa, co dodatkowo zwiększa efekt wizualny u odbiorcy. Szukając źródeł pochodzenia Tańca Trawy natrafiłem na dwie sprzeczne informacje. Nowocień sugeruje, iż taniec ten pochodzi od dziękczynnego tańca wojennego stowarzyszenia Heluska z plemienia Omaha, który z czasem, jako Omaha Dance, wszedł do tanecznych tradycji innych plemion równin, by następnie już jako towarzyski Taniec Trawy (Grass Dance) stać się podstawą dzisiejszych powwow Sabine Richter uważa natomiast, iż to Taniec Tradycyjny jest spuścizną po Omaha Dance. W stroju Traditional Dancers znajduje się bowiem wiele elementów dawnego Tańca trawy Omaha (szczególnie roach i Crow Belt, dziś określany najczęściej jako Bustle, czyli rozeta z piórami), podczas gdy te insygnia początkowo były noszone przez stosunkowo niewielu mężczyzn, dziś przedstawiają najczęściej reprezentowane elementy u tancerzy-mężczyzn . Dodatkowo podpiera się ona twierdzeniem W. K. Powersa, iż Omaha Dance pojawił się dopiero w XX wieku . Skłaniałbym się raczej ku twierdzeniu Nowocienia. Bowiem Omaha Dance funkcjonował już wcześniej jako taniec, natomiast nazwę swą przyjął na początku XX wieku. Taniec tradycyjny natomiast wywodzi się z tańców wojennych, gdzie wspomniana rozeta z piórami (Bustle) występowała już na przedstawieniach wojennych malowanych na skórze bizoniej przez Indian Sioux z 1840 roku , oraz używana była przez Arapaho w Tańcu Kruka . O ile występują pewne rozbieżności co do pochodzenia obydwu tańców, o tyle przy trzecim opisywanym przeze mnie wątpliwości już nie ma.













Tancerze trawy. Pow-Wow Browning, Montana, USA. 
2004 r., fot. Włodek Rybicki.


Taniec Fantazyjny (Fancy Dance) swój początek wywodzi z terenów Oklahomy, prawdopodobnie od plemion południowych Prerii: Indian Kiowa i Komanczów. W połowie lat pięćdziesiątych rozprzestrzenił się na północ, gdy młodzi mężczyźni nie chcieli tańczyć powolnego Tańca Tradycyjnego . Jest to niezmiernie szybki taniec wymagający doskonałej kondycji fizycznej szybkiej pracy nóg, atletycznej zręczności, przez co preferowany jest przez młodych tancerzy. Szybkie ruchy obrotowe i wirujące pęczki przędzy zlewają się w całość tak, iż często trudno wręcz dostrzec samego tancerza. Dodatkowo duża ilość frędzli i piór stanowi uzupełnienie całości ubioru. Stwarza to wspaniałe wrażenie estetyczne, co szczególnie podnosi atrakcyjność tego stylu. Czasami szybkie uderzenia bębna nagle milkną, co ma na celu zmylenie tancerzy. Każdy błąd jest bowiem skrzętnie wychwytywany przez ławę sędziowską i pozycja zawodnika automatycznie spada w ogólnym rankingu. Stylistyka dopuszcza wiele innowacji. Twórcy strojów prześcigają się w inwencji, wykorzystują coraz to nowe, często bardzo nieszablonowe i "nietradycyjne" pomysły na ozdoby (monety, lusterka, płyty kompaktowe) . Dodatkowo wyposażeni są w dwie rozety z piór, jednak trzon Fancy Dance osadzony jest i wywodzi się z Tańca Tradycyjnego.














                               Tancerze fantazyjni. Pow-Wow Browning, Montana, USA. 
2004 r., fot. Włodek Rybicki.

wtorek, 13 września 2011

Dźwięki

Ciche muzyki dźwięki,
co przez czarną płyną noc.
Jak echa czasu dawnego,
głosy życia minionego.
Jak wasz cichy szept,
ostatnie tchnienie.
Wojenne uniesienie,
polowań wspomnienie.
Ostatnie na wolną ziemię spojrzenie.
Nuty te, co w ciszy przebrzmiewają.
melodię życia waszego
tęsknie opowiadają.


poniedziałek, 12 września 2011

pocahontas


Pocahontas (ur. ok. 1595, zm. 21 marca 1617) – północnoamerykańska Indianka, której życie stało się kanwą dla wielu romantycznych historii. Jej oficjalne imię to Matoaka (Białe Piórko), a Pocahontas znaczące "Psotnica" lub "Łobuziak" było przydomkiem oraz jednocześnie drugim i nieoficjalnym imieniem z okresu dzieciństwa. Była córką Powatana, wodza Federacji Powhatańskiej, kontrolującego tereny obecnej Wirginii. Po małżeństwie z Johnem Rolfe zmieniła imię na Rebecca Rolfe.
Prawdopodobnie uratowała przed egzekucją kolonistę Johna Smitha pojmanego w grudniu 1607 roku i skazanego przez Powhatanów na śmierć. Nie jest pewne, czy miała to być egzekucja czy rytualne przyłączenie kolonisty do plemienia, ani czy wydarzenie to – opisane wiele lat później przez samego Smitha – rzeczywiście miało miejsce. Wiadomo jednak, że wielokrotnie odwiedzała kolonistów i dostarczała im żywność, a w styczniu 1609 roku ostrzegła Anglików, że jej ojciec zamierza ich zabić, gdy przyjdą do wioski na rozmowy w sprawie dostaw zboża. Od tamtej pory zamieszkała u bardziej sprzyjających Anglikom Potomaków.
W kwietniu 1613 roku Pocahontas została ujęta przez kapitana Samuela Argalla z Jamestown. Anglicy chcieli wymienić ją na własnych ludzi przetrzymywanych przez Powhatana. Do wymiany nie doszło, jednak od tego momentu życie Pocahontas uległo radykalnej zmianie: nauczyła się angielskiego, została ochrzczona przez Aleksandra Whitakera. Chociaż była już zaręczona z jednym z członków plemienia, Kokumem, za zgodą ojca i gubernatora Thomasa Dale'a wzięła 5 kwietnia 1614 roku ślub z młodym wdowcem, plantatorem tytoniu, Johnem Rolfe'em, przyjmując jednocześnie nazwisko męża oraz imię Rebecca. Małżeństwo nie stało się przyczyną wymiany jeńców, jednak zapewniło dość trwały pokój między kolonistami a plemieniem aż do śmierci Powhatana w 1618 roku. Pocahontas i John Rolfe mieli syna, urodzonego w 1615 roku, któremu nadano imię Thomas.
W roku 1616 wyjechała z mężem i kilkoma Indianami do Anglii, m.in. po to, by zabiegać o fundusze na budowę chrześcijańskiej szkoły dla indiańskich i angielskich dzieci. Została tam obwołana "indiańską księżniczką", co miało przekonać Europejczyków że Indie Zachodnie są bezpiecznym i przyjaznym miejscem, które bez obaw można kolonizować. Pokahontas spotkała się nawet z królemJakubem I. W 1617 roku, w trakcie przygotowań do powrotu zmarła jednak na czarną ospę. Pochowano ją w Anglii na cmentarzu w parafii Gravesend.

sobota, 10 września 2011

PARFLECHE - sztuka zaklęta w skórze


W odróżnieniu od osiadłych plemion południa Stanów Zjednoczonych, Indianie Prerii cechowali się niesamowitą mobilnością. Szczególnie nasiliło się to w momencie, gdy zaczęli posługiwać się końmi. Kwestia przemieszczania się związana była przede wszystkim z typem gospodarki. Północ kontynentu należała zdecydowanie do łowców, południe natomiast skupione było raczej na rolnictwie. Te cechy wpływały zasadniczo na kulturę materialną.
img Jednym z przykładów mogą być pojemniki służące do przechowywania żywności i wszelkich sprzętów codziennego użytku. Plemiona osiadłe wykorzystywały do tego celu naczynia wyrabiane z gliny. Koczownicy natomiast używali tzw. parfleche.
Parfleche to torby lub pojemniki, w których przechowywano liczne drobiazgi codziennego użytku, np. żywność, sukno, materiał bądź igły. Służyły również do przechowywania ceremonialnych rzeczy (individual items) - zrolowanych pióropuszy, roach'ów, naszyjników, itd.
Przybierały cztery podstawowe formy:
1. koperty (envelope),
2. płaskie torby z pokrywką (flat case),
3. walcowate cylindry z pokrywkami (cylinder),
4. różnej wielkości podłużne pudła (box).

img img
Blackfeet Parfleche Container ("Bravery Design")
Stanford Art Museum, Palo Alto, Johnson Photo.
Źródło: http://sorrel.humboldt.edu

W zależności od kształtu, pełniły one różne użytkowe funkcje. Wszystkie jednak wykonane były z surowej, starannie oczyszczonej z włosia (z jednej strony) i resztek mięsa, ścięgien, żył i tłuszczu (z drugiej) skóry. Ten proces nazywany był scraping'iem oraz fleshing'iem i należał do czynności wykonywanych przez kobiety. Kolejnym etapem był malunek. Bardzo często wzór widniejący na parfleche był indywidualnym dziełem artysty. Malunek zazwyczaj ustalał wielkość cylindra czy pojemnika. Najbardziej popularne były dwie metody malunku. Pierwsza polegała na rozpuszczeniu pigmentu w ciepłej wodzie, a następnie nałożeniu go na skórę. Druga natomiast polegała na "ułożeniu" motywu z pigmentu (w sypkiej formie) na mokrej skórze. Jednak najstarszą metodą ozdabiania parfleche było skrobanie - incising. W tym przypadku również wyróżniamy dwie metody. Pierwsza polegała na patynowaniu skory brzozową korą po wykonanym motywie. Ta metoda była szeroko spopularyzowana wśród Indian ze Wschodniej Krainy Lasów oraz z terenów Północnego Zachodu. Druga natomiast polegała na wyryciu ornamentu na skórze. Ta technika była z kolei domeną południowych plemion. Ciekawą informacją jest również uwaga Johna Ewersa, który zauważył, że wzory geometryczne na skórach i tipi malowane były przez kobiety. Natomiast przedstawienia zwierząt i ludzi, symbole religijne na tarczach i bębnach oraz sceny wojenne uwieczniali mężczyźni
img img
Przykład parfleche w kształcie kontenera (pudła)
Północne Równiny.
Źródło: www.native-languages.org

Niemałą rolę odgrywał również kolor użytych pigmentów. Najczęściej stosowano kilka podstawowych barw, zaś ich intensywność i kontrast uzależnione były od gęstości, czyli ilości użytego rozpuszczalnika (wody). Stosowano również całą paletę odcieni powstałych w wyniku mieszania poszczególnych pigmentów. Interesującą wzmiankę odnotował Alexander Henry, przebywający wśród Pieganów (odłamu Indian Blackfeet) na początku XIX wieku. Zanotował on bowiem 10 różnych kolorów używanych przez ten szczep. Najczęściej jednak stosowany był czerwony, zielony, niebieski, żółty i czarny wpadający niekiedy w brąz o różnym natężeniu.

Dla uzyskania barwników pozyskiwano przede wszystkim minerały, rośliny, mchy, porosty a niekiedy wydzieliny zwierzęce (krew i żółć). Pigmenty te w pierwszej kolejności przygotowywano na sucho.
Końcowym etapem wykonania parfleche było zabezpieczenie malunku przed wilgocią (rozmazywaniem) i całej torby przed odkształceniem, na jakie była narażona podczas zmieniających się warunków atmosferycznych. Używano do tego celu wywaru z resztek skór lub kości, które po rozgotowaniu przybierały konsystencję mazi lub kleju. Całość parfleche pokrywano klejem, rozsmarowując go po powierzchni, bądź patynując. Współcześnie często używana jest do tego celu żelatyna.
Wykrojoną torbę łączono rzemieniami tworzącymi długie frędzle jak w przypadku cylindrów czy flat case. Za ozdobę służyły również kawałki sukna a w niektórych przypadkach koraliki szczególnie, jako wykończenie brzegów.

img img
Parfleche typu cylinder
G. Torrence, "The American Indian Parfleche.
A tradition of abstract painting",
University of Washington Press, 1994.

Znaczenie symboliczne

Jak już wcześniej wspomniałem, parfleche były wykorzystywane również do przechowywania rzeczy osobistych. Miały wówczas bardzo indywidualny charakter, szczególnie w zakresie zdobnictwa, i określane były mianem medicine case - pojemniki do przechowywania ceremonialnych rzeczy. Posiadanie tych przedmiotów symbolizowało rangę społeczną.(4) Wiązało się również z szerokim zakresem obowiązków religijnych.
Mitologia Sioux i Arapaho tłumaczy pochodzenie pierwszego parfleche od mistycznej Kobiety Trąby Powietrznej pierwszej kobiety na ziemi, która objaśniła i dała instrukcje, jak należy wykonywać parfleche.(5) Wiele motywów, czy to roślinnych, zwierzęcych bądź geometrycznych, miało indywidualne pochodzenie, często inspirowane były snami. Każdy szczegół na wzorze zawierał konkretny przekaz. Wśród Indian Sioux na przykład, czerwona linia reprezentowała "kobiecą stronę życia". Natomiast wśród Arapaho - drogę do obozu.(6) Szczegółowe studia na temat znaczenia i symboliki indiańskich przedstawień na skórze przeprowadzili na początku XIX wieku antropolodzy amerykańscy - Clark Wissler, George B. Grinnell, Mabel Morrow, Franz Boas, John Ewers oraz Alfred L. Kroeber. Na zakończenie przytoczę tego ostatniego, który zanotował tłumaczenie symboliki wzorów w następujący sposób:
img "... trójkąty reprezentują namioty (tipi). Dokładnie trójkąty równoboczne, ale również pary trójkątów pochylonych w prawo, natomiast cztery niebieskie trójkąty pochylone w tę stronę w rogu wzoru to tylko pół obozu. Ich kolory (czerwony, żółty, niebieski lub zielony z wyjątkiem czarnego) oznaczają namioty, które były dawniej malowane. Wzór jest długi, dzielony na trzy części, gdzie dwie białe linie reprezentowały drogi, ścieżki. Czarne kropki znajdujące się na nich to tropy kojotów. Linie są zaostrzone z jednej strony na czerwono, z drugiej na niebiesko i oznaczały noc i dzień dlatego, że noc i dzień stoją w opozycji wobec białych linii. Niebieskie linie otaczały całość wzoru reprezentując kołki do tipi. Białe linie biegnące dookoła oznaczały rzeki; czerwone i żółte były umiejscowieniem obozowiska. Małe kwadraty w rogach wzoru były granicą, końcem ziemi (haneisa biitaawu). Białe miejsca wewnątrz wzoru składały się ze zwężających się ku górze trapezów, zwieńczonych równobocznymi trójkątami oznaczającymi kobietę. Ten wzór w pierwszym rzędzie miał wydźwięk kosmologiczny - mistycznej Kobiety Trąby Powietrznej."(7)
Niniejszy tekst uzmysławia, jak złożona potrafi być symbolika i jaki kryje w sobie przekaz. Do pewnego stopnia ta piktografia jest swego rodzaju zalążkiem pisma obrazkowego niosącym konkretną informację. Należy w tym miejscu dodać, że symbolika malowideł i kolorów parfleche różniła się w zależności od plemienia, choć pewne elementy (trójkąt - namiot) są uniwersalne i mają to samo znaczenie u większości plemion.
Powyższy tekst nie uwzględnia innych przedmiotów wykonywanych z surowej skóry. Na osobny rozdział zasługują bowiem zarówno bębny jak i tarcze, oraz wykonywane na nich malunki i przedstawienia.

piątek, 9 września 2011

czwartek, 8 września 2011

Wiatr północy - Czipewejowie



 Dawno temu, tak dawno, że nie pamiętają tego największe i najstarsze drzewa w puszczy, całą ziemią rządziły cztery wiatry: Wiatr Północny, Wiatr Zachodni, Wiatr Południowy i Wiatr Wschodni. Każdy z nich rządził niebem i ziemią przez pewną część roku, który składał się z dwunastu księżyców. Najpotężniejszym z wiatrów był Wiatr Północny, toteż zabrał dla siebie aż dziewięć księżyców, podczas których zsyłał na ziemię mróz i śnieg tak wielki, że marzli ludzie i ich bracia i siostry - zwierzęta. Myśliwi w czasie wielkiego zimna i głębokiego śniegu nie mogli polować i często umierali na swych łowieckich ścieżkach. Umierały z głodu i zimna - bo myśliwi nie mogli zdobyć ciepłych skór - ich żony, matki i dzieci.
W czasie księżyców, w których panował Północny Wiatr - zwierzęta nie mogły znaleźć pokarmu pod grubą warstwą zmarzniętego śniegu i też często umierały z głodu. Było ich więc bardzo mało, coraz mniej. I ludzi było coraz mniej.
Północny Wiatr był bardzo zły. Mroził nawet drzewa w puszczy tak, że pękały z hukiem. Ponieważ ziemia zamarzała bardzo głęboko, nie mogły pić z niej soków żadne rośliny.
Pozostałe trzy wiatry postanowiły zwołać naradę, żeby pomóc ludziom, roślinom i zwierzętom. Wiatry wiedziały, że każdy z nich z osobna jest słabszy od Wiatru Północnego, ale gdy zjednoczą się, będą od niego silniejsze.
Po długich naradach postanowiły użyć podstępu. ponieważ wiedziały, że Wiatr Północny ma wszędzie swych wywiadowców, którzy donoszą mu o wszystkim, co dzieje się na ziemi i na niebie, wysłały do niego swoich posłańców z bogatymi darami. posłańcy stanąwszy przed lodowym obliczem gospodarza powiedzieli mu, że wiatry: Zachodni, Południowy i Wschodni, które nigdy jeszcze nie widziały krainy Wiatru Północnego, pragnęłyby złożyć mu wizytę, by lepiej poznać jego wielką moc i siłę, i opowiadać o niej na całym świecie o każdej porze roku.
Wiatr Północny, który był bardzo zarozumiały i chciał, by go wszyscy zawsze podziwiali i chwalili, przyjął łaskawie dary i wysłuchał posłańców. Zgodził się przyjąć zapowiedzianych gości i obiecał nawet, że na czas ich wizyty zamknie w podziemiach lodowej góry swego najwierniejszego pomocnika, którym był Mróz, tak by jego goście nie zamienili się w lodowe sople.
Gdy nadszedł czas wizyty, nadleciał nad lodową górę Północnego Wiatru Wiatr Zachodni i zakrył oczy wywiadowców gęstą mgłą. Wkrótce po nim, gdy poprzez mgłę nie było nic widać, przybył Wiatr Wschodni pod postacią ogromnej tłustej chmury. jako ostatni nadleciał Wiatr południowy, który przyniósł z sobą ciepło i słońce.
Gdy wszystkie trzy znalazły się nad siedzibą Wiatru Północnego, ciepło i słońce rozproszyły mgły i ogrzały chmurę. Z chmury zaczęły spadać krople deszczu. Wtedy syn Wschodniego Wiatru, Uhnemeke, który do tego czasu ukryty był w środku chmury, wykazał swą czarodziejską moc i ze straszliwym rykiem uderzył w lodową górę.
Z chmury, która stała się tak wielka jak cała kraina Północnego Wiatru, spadały ogromne ilości ogrzanej słońcem wody. Wielka lodowa góra ogrzewana ciepłym deszczem zaczęła się topić, a Uhnemeke bez przerwy uderzał w nią swymi piorunami, które w końcu przebiły lód i wpuściły potoki deszczu do jaskini, w której przebywał zamknięty Mróz. Deszcz i ogniste strzały Uhnemeke zaczęły roztapiać jego zimną zbroję, a wraz z tym słabła jego moc.
Przez cztery pełne słońca z nieba płynęły potoki ciepłego deszczu i grzmiał Uhnemeke.
Wtedy Wiatr Północny stracił nadzieję na pokonanie swych potężnych przeciwników, przyjął ich warunki i poddał się.
Wiatr Wschodni, Zachodni i Południowy zażądały, by rok został podzielony równo między wszystkich. I tak się stało.
Od tego czasu rok składa się jak dawniej z dwunastu księżyców, ale każdy wiatr panuje przez trzy księżyce.
Gdy kończy się okres panowania Wiatru Północnego, Uhnemeke oznajmia swym głosem nadejście Księżyca Dzikiej Gęsi - początek wiosny. I wtedy Mróz opuszcza ziemię, młoda trawa przebija się przez kobierzec starych liści, zaczynają krążyć soki w drzewach, lód opuszcza jeziora i rzeki, budzi się ze snu niedźwiedź, a dzika gęś wraca do północnego kraju. Zwierzęta przestają odczuwać głód i stają się coraz tłuściejsze. Ludzie radują się słysząc głos Uhnemeke, gdyż wiedzą, że przyniesie ze sobą dobry, potrzebny wszystkim deszcz i ciepło.

środa, 7 września 2011

rocznica śmierci szalonego konia

Upadną mury
ziemie zaleje słońca blask
wódz z kamienia
przyniesie wolność wam.


134 rocznica śmierci Tashuncy witko

6 września 2011r
♥ 
134 rocznica śmierci Tashuncy Witko
♥ 
1877-2011
chwała jego pamięci


TASHUNCO WITKO

WODZU OGLALA TWE ŻYCIE NAZNACZONE BYŁO BÓLEM I SMUTKIEM. TWE SERCE PRZEBIJAŁ SZTYLET, GDY WIDZIAŁEŚ, JAK DEPCZĄ RWĄ PLEMIENNĄ ZIEMIĘ. TY NIGDY SIĘ NIE PODDAŁEŚ. ZOSTAŁEŚ WIERNY DO KOŃCA. WIECZNIE ŻYWY W SERCACH TYCH, KTÓRZY CIĘ KOCHAJĄ I NA WIEKI NIESKAZITELNY. NIECH TWÓJ DUCH STRZERZE PLEMIENIA LAKOTA I WSZYSTKICH INNYCH INDIAŃSKICH PLEMION.

Odszedł

134 lata temu
czas zatrzymał swój bieg
w  żyłach przestała krążyć krew
ich serca bić przestały.
Bo oto odszedł...
odszedł ten, co wodzem im był
odszedł ten, co w kamieniu powraca dziś,
by chronić ich marzenia i sny.

wtorek, 6 września 2011

Upadł

Upadł
jak pada drzewo,
cicho, bez skargi
na mchu kobierzec miękki,
nienawistnym toporem
białej ręki ścięte.
Upadł
pośród prerii
czerwienią ukwieconej.
Twarz, łza mustanga mu obmyła
jego imię to WOLNOŚĆ.

niedziela, 4 września 2011

Tańce kobiece na powwow


W tańcach kobiecych najwyżej ocenia sie grację ruchów, zgodność z rytmem i wytrzymałość. Najlepsze powwow odbywają się na południu, dlatego przedstawione tu bedą głównie tańce w stylu południowym

Southern Buckskin

southern buckskin frontsouthern buckskin back
Suknia z biało wyprawionej skóry, wykrój podobny jak w tradycyjnej sukni Kiowa. Doszywane bardzo długie frędzle do rękawów. Karczek haftowany bardzo skromnie, z przodu pojedyńcze motywy, powtarzajace się w całym stroju. Zwróć uwagę na zaupełnie inny pancerzyk niż w Stylu Północnym! - sięgający daleko na plecy. W jednym reku torba i wachlarz, w drugim, przewieszony przez ramię (lewe) koc. Długa szarfa zwisa z tyłu głowy, od pojedynczego pióra. Wysokie legginy doszywane.
Ruchy tancerki powinny być powolne i dostojne. Frędzle powinny naprzemiennie rytmicznie kołysać sie w przód i w tył. Niedopuszczalne są gwałtowne ruchy

Southern Cloth - Południowa Tkanina

southern cloth 01southern cloth 02southern cloth 03
Cały strój z wyjątkiem mokasynów wykonany jest z tkaniny i wstążki. Ozdoby haftowane koralikami i wykańczane wstążką. Przewieszony przez ramię koc lub patchworkowy szal z frędzlami. Bandana na szyi. Na głowie tiara lub turban

Jingle - dzwonki

Tego tańca nie może zabraknąć na żadnym powwow. Strój z tkaniny ozdobiony jest krótkimi frędzlami z grubej tasiemki, a do każdego z nich przymocowany jęst tzw. dzwonek, czyli stożek metalowy. W tańcu dzwonki uderzają o siebie w takt ruchów tancerki, wydając charakterystyczny dźwięk. Najwyżej oceniana jest zgodność ruchów tancerki z bębnem oraz tzw. "footwork" czyli praca nóg.
Stroju dopełnia torebla lub obręcz z rozetką, bandana na szyi. Włosy ciasno spięte albo splecione bez wiszących ozdb, które mogłyby urwać się w czasie tańca albo nieładnie wyglądać przy podskokach.








Kiowa Style

Taniec ten pojawił się kilka lat temu na powwow i wciąż budzi kontrowersje, wywodzi się jednak z tradycji dużo starszej. W narodzie Kiowa istniało paramilitarne stowarzyszenie wyłącznie kobiet - kobiety Niedźwiedzie. mogły one nosić męską broń i pióropusze.





Suknia i reszta stroju jak w Southern Buckskin(patrz wyżej). Zamiast wachlarza i 
torebki - lanca.






















http://quilla.republika.pl

sobota, 3 września 2011

(NASI MŁODZI LUDZIE NIE POWINNI PRACOWAĆ)


Nasi młodzi ludzie nie powinni pracować.
Ludzie, którzy pracują, nie mogą śnić,
a mądrość przychodzi do nas w snach.

Chcesz, abym orał ziemię.
Czy mam wyjąć nóż i rozedrzeć swojej matce pierś?
Wtedy, gdy umrę, nie przyjmie mnie do swego łona,
abym odpoczął.

Chcesz, abym kopal w poszukiwaniu kamieni.

Czy mam przekopać się przez jej skórę

i wyciągać jej kości?
Wtedy, gdy umrę, nie będę mógł wejść do jej ciała,
aby narodzić się ponownie.

Chcesz, abym ścinał trawę, robił siano i je sprzedawał,
i był bogaty jak biali ludzie.
Ale jakże bym śmiał obciąć włosy swojej matce?

Wszyscy umarli powrócą do życia.
Musimy czekać w domu naszego ojca
i być gotowi na spotkanie go w ciele naszej matki.

  Wiersz napisany przez Indianina o imieniu Smohalla pochodzącego z plemienia Nez Perce, który na przełomie XIX i XX wieku był przywódcą proroczego ruchu  znanego jako Dreamer Religion

piątek, 2 września 2011

SKĄD WZIĘŁO SIĘ ZAWINIĄTKO Z BOBROWYM LEKIEM - SARSI


Dawno, dawno temu myśliwy zobaczył w pobliżu jeziora duże stado bizonów. Zostawił więc konia w lesie, a sam schował się w jakimś dole. Kiedy bizony się zbliżyły, zabił jednego z nich, bardzo tłustego. Przewrócił martwe zwierzę na wznak, wypatroszył je, wyciął część mięsa i odłożył je na bok. Odwrócił zdobycz na drugą stronę, wykroił i odłożył dalsze części mięsa, odciął nogi i wyłamał żebra.
        Kiedy tak był zajęty na brzegu jeziora oporządzaniem i ćwiartowaniem bizona, z wody wyszła olbrzymia ryba, z rogiem na głowie, i zaczęła krążyć wokół niego.
        — Nie bój się mnie, synu — powiedziała. — Czy widzisz tę chmurkę wysoko na niebie? To są ptaki piorunów. Chcą mnie upolować, a ponieważ lękają, się ludzi, przyszłam tutaj, abyś mnie obronił.
W chwilę potem ptaki piorunów zniżyły się ku ziemi i przemówiły do myśliwego:
— Odejdź stąd, synu, chcemy zjeść wieloryba. Dlaczego uciekł się pod twoją opiekę?
— Nie zabijajcie go — odparł myśliwy. — Prosił mnie o pomoc.
Na to ptaki odpowiedziały:
— Synu, wieloryb nie ma takiej władzy jak my.
        — Nie wierz im, synu — wtrącił się wieloryb. — Stworzenia żyjące na ziemi są mocniejsze od tych, które mieszkają na niebie. Nie mogą przecież zostać wśród ludzi. Jeżeli mnie im oddasz na pastwę, utoniesz kiedyś w malej kałuży. Ale jeżeli mnie ocalisz, otrzymasz w nagrodę zawiniątko.
— Synu! — odezwały się ptaki. — Jeżeli nam oddasz tę wielką rybę, będziesz miał zawsze w życiu wszystko, czego zapragniesz.
   Myśliwy słuchał uważnie zarówno wieloryba, jak ptaków i zasta­nawiał się nad ich słowami. Wreszcie odparł:
— Lituję się nad wielorybem, ale wam także okażę życzliwość. Darujcie życie wielorybowi i weźcie sobie zamiast niego mięso tłustego bizona, którego upolowałem.
— Przykro nam, ze odbieramy ci to mięso, ale zgadzamy się oszczędzić życie wieloryba, skoro o to prosisz.
        Na chwilę wzbiły się w powietrze i nagle spadły znów na ziemię, by porwać mięso.
Gdy ptaki odleciały do nieba, wieloryb znów przemówił do myśliwego wskazując mu żołądek młodego bizona.
— Zrób woreczek według tego wzoru. Napełnij go tak, jak ci polecę. Za to, ze mnie uratowałeś od śmierci, będę ci pomagał do końca twoich dni.
Myśliwy odprowadził wieloryba do jeziora. Przed zanurzeniem się w wodzie wieloryb rzekł:
— Odtąd wrzucaj zawsze do jeziora cos na ofiarę dla mnie. Wracaj teraz do domu i sporządź zawiniątko. Włóż do niego po jednej skórze każdego gatunku żyjących na świecie stworzeń. Dosyp trochę tytoniu i trzymaj zawsze w woreczku garść jagód dla mnie na pokarm. Po wewnętrznej stronie ozdobisz worek moim wizerunkiem, a po zewnętrznej — wizerunkiem ptaków pioruna. Nie zapomnij żad­nego z moich poleceń i nigdy nie odstępuj zawiniątka innemu plemieniu.
Wieloryb, zanim odpłynął, zaśpiewał jeszcze dla niego pieśń bobra.
Myśliwy zrobił więc bobrowe zawiniątko według wskazówek wieloryba, a przed śmiercią przekazał je innemu mężczyźnie ze swojego plemienia. Tym sposobem przekazywali je odtąd Indianie Sarsi z pokolenia na pokolenie.