sobota, 22 października 2011
piątek, 21 października 2011
czwartek, 20 października 2011
indiańskie wizje
Indianie, jak wiekszosc pierwotnych ludów, traktowali sny i wizje jako
rzeczywistosc. Wierzyli, e dusza spiacego człowieka opuszcza odpoczywajace
ciało i podczas wedrówki w zaswiatach obcuje z istotami nieziemskimi. Sny i wizje
decydujaco wpływały na postepowanie Indian i odgrywały olbrzymia role w ich
yciu. Wiazały sie one scisle z wierzeniami religijnymi. Ju od wieku dzieciecego
Indianin miał wpajane przez rodziców przekonanie, e osobiste powodzenie w
yciu, sławe, znaczenie i bogactwo moe osiagnac tylko za pomoca wizji, podczas
których uzyskiwał wskazania yciowe oraz błogosławienstwo Wielkiego Ducha.
Indianie lesni (Czipewejowie i Winnebago) udzielali odpowiednich pouczen
chłopcom ju od siódmego roku ycia, a u Indian prerii (Hidatsa) starsi nakłaniali
swe dzieci od wczesnego wieku do staran o przeywanie wizji. Indianie doznawali
wizji w specyficznych, specjalnie wytwarzanych warunkach, które wprawiały ich
w ogromne podniecenie psychiczne. Mianowicie w celu doznania wizji Indianin
prerii i lasów samotnie udawał sie w odosobnione miejsce, gdzie poszczac scisle
przez 4 dni modlił sie o powodzenie dla siebie, prosił o Ducha Opiekunczego, o
rade, czesto jednoczesnie okaleczajac swe ciało. W czasie niezwykłego
podniecenia oraz osłabienia fizycznego rzeczywistosc mieszała sie w jego
rozgoraczkowanej wyobrazni z urojeniami. Za wizje uwaano nie tylko niezwykłe
widziadła, lecz równie znaczenie takie przypisywano rónym dzwiekom, znakom,
przedmiotom badz. zwierzetom. Znaczenie wizji zwykle wyjasniał szaman. Kady
Indianin pragnał doznawac wizji, a gdy sam nie mógł ich przeywac, wtedy
odkupywał od kogos innego czesc jego wizji.
środa, 19 października 2011
wtorek, 18 października 2011
poniedziałek, 17 października 2011
podział plemion Dakota
W czasach odkrycia Ameryki przez Kolumba naród Dakotów
zamieszkiwał tereny na południowym wschodzie kontynentu Ameryki Północnej,
prawdopodobnie gdzie. w okolicach Florydy. Napierani przez inne szczepy, z kolei
rugowane przez białych osadników, Dakotowie powedrowali na północno -
zachód w poprzek kontynentu i osiedlili sie na zachodnich krancach Wielkich
Jezior, skad znów musieli ustapic Czipewejom. Podczas długotrwałej wojny i
stopniowej migracji na zachód Dakotowie utworzyli 3 zgrupowania: l. Santee
Dakota, czyli wschodnie (plemiona - Mdewakanton, Wapheton, Wahpekute i
Sisseton); 2. Yankton Dakota, czyli srodkowe, które z kolei dzieliło sie na Yankton
i Yanktonai. Yanktonai dzieli sie jeszcze na Górnych (klany: Pah Baxah lub Tete
Coupees, Wahzecootai lub Gens des Pin i Gens Perchez) oraz Dolnych, czyli
Hunkpatina, od których oderwali sie Assiniboin; 3. Teton Dakota, czyli zachodnie
(plemiona: Se chong hhos, czyli Brule Górni i Dolni, Hunkpapa, Miniconjou,
Oglala. Oohenonpa lub Two Kettie, Etas epe cho, czyli Without Bows lub Sans
Arcs, Sihasapa lub Blackfoot, czyli Czarne Stopy Dakota, których nie naley mylic
z Czarnymi Stopami własciwymi).
niedziela, 16 października 2011
piątek, 14 października 2011
języki Indian
Indianie Ameryki Północnej mówili jezykami tworzacymi 56 (Powell)
lub 58 (McGee) rodzin jezykowych. Z tego około 30 rodzin, liczacych około 600
dialektów, przypadało na plemiona zamieszkujace tereny obecnych Stanów
Zjednoczonych. Indianie prerii naleeli do 6 rodzin jezykowych: 1. Algonkin -
Czarnonodzy (Blackfoot), Szejenowie (Cheyenne), Arapahowie (Arapaho), Gros
Ventre, Kri równin (Cree) i Odibwejowie lub Czipewejowie równin (Ojibwa,
Chippewa); 2. Atbapaskan - Sarsi i Kiowa Apacze; 3. Kaddo - Paunisi (Pawnee),
Arikara i Wichita; 4. Kiowa - Kiowa; 5. Sju - Mandan, Hidatsa, Crow, Dakotowie
(Dakota), Assiniboin, Iowa, Oto, Missouri, Omaha, Ponca, Osagowie (Osage) i
Kansa; 6. Uto - Aztecan lub Szoszonska - Szoszoni (Shoshone) znad Wind River,
Komancze (Comanche) i Ute.
Poza Indianami prerii dialektami algonkin mówiła wiekszosc szczepów
północnoamerykanskich. Dialektami athapaskan mówiły 53 szczepy, a dialektami
sju - 68. Niewiele ustepowała im liczebnoscia rodzina szoszonska. Poza tym na
kontynencie Ameryki Północnej były szeroko rozprzestrzenione rodziny jezykowe:
Eskimo - 70 szczepów; Muskogi – szczepy Choctaw, Chickasaw i Seminole;
Irokezów - szczepy Mohawków, Oneida, Onondaga, Seneca, Cayuga, Tuscarora,
6 szczepów Huronów i 3 grupy Czirokezów; Penuti - w Kalifornii i Oregonie;
Hoka - brzegi Pacyfiku od płn. Kalifornii po Kolumbie; Tunika - niegdys. przy
ujsciu Missisipi
fr. Złoto Gór CZarnych
czwartek, 13 października 2011
nazwiska u Indian
Indianie nie uż ywali nazwisk w naszym pojeciu .nazwisk rodzinnych..Jak w pierwotnych społeczenstwach totemistycznych,nazwisko - imie u Indian
zwiazane było nierozłacznie z fizyczna osoba własciciela i gineło wraz z jego
.smiercia. Szczepowe zwyczaje nadawania imion były ró ne. Niektóre szczepy
nadawały jako imiona nazwy klanu, które odnosiły sie do totemu, zwierzecia,
rosliny lub przedmiotu. Nazwiska te zachowywał ka dy przez całe ycie. W innych
szczepach me czyzna czy kobieta mogli nosic ró ne nazwiska w ró nym okresie
ycia. Zdobycie nazwiska w niektórych szczepach wiazało sie ze specjalna
ceremonia, w innych za. wystarczało najac obwoływacza, który ogłaszał nazwisko.
Niekiedy nazwiska wiazały sie z cechami fizycznymi posiadacza nazwiska, jego
wadami czy niezwykłymi wydarzeniami. Honorowym wyró nieniem było nadanie
Indianinowi specjalnego nazwiska. Wielcy wojownicy nadawali lub sami
przybierali nazwiska zaczerpniete z ich czynów wojennych (np.: Trzy Uderzenia,
poniewa zadał wrogowi trzy ciosy). U Indian prerii nazwisko mogło byc
zmieniane, a czasem przydomek stawał sie nazwiskiem. Jesli dziecko chorowało,moż na było prosic innego szamana o nadanie nowego nazwiska. Wśród wielu
szczepów istniał zwyczaj jednoczesnego posiadania dwóch nazwisk: tajnego,
.swietego i drugiego, na codzienny u ytek. Nietaktem było pytanie kogos o
nazwisko pochodzace z nadnaturalnych prze yc lub o nazwisko zmarłego, z
wyjatkiem gdy chodziło o wybitnego wojownika.
frag. "Złoto Gór Czarnych"
środa, 12 października 2011
Modlitwa przybądź bioznie
"Wśród widzów następuje poruszenie. tu i tam rozlegają się przyciszone okrzyki radości."Bizon" tymczasem drobnymi kroczkami posuwa się wokół tanecznego kręgu, odwracając przy każdym kroku głowę, to w lewo, to w prawo. Kolejno zatacza cztery mniejsze koła wokół tanecznego kręgu, pochyla się ku ziemi jakby skubał trawę. Gdy bizon wreszcie znajduje się na środku placu pojawiają się
myśliwi. Ubrani są jak zwykle na polowanie, w przepaski biodrowe, nogawice i mokasyny. W rękach trzymają długie lance i tarcze opatrzone ich godłami. Idą jeden za drugim tanecznymi krokami w takt wybijany na bębnach. Czterokrotnie okrążają plac ukazując widzom swe tarcze. Pochylają się ku ziemi niby to wypatrując śladów, spoglądają w dal, a widzowie zachęcają ich okrzykami i pieśniami myśliwskimi. Na znak swego przodownika myśliwi odwracają się do środka tanecznego kręgu i widzą popasającego " bizona" Gdz wreszcie bizon pada przeszyty lanc przesunięta miedzy bokiem i ramieniem przodownik unosi reke uzbrojona w lance. Myśliwi otaczają "bizona" zwartym kołem, przyklękają na jedno kolano, unoszą do góry lance i trzymają je pionowo, uderzają nimi o ziemię. teraz pochylają głowy dziękując Wielkiemu Duchowi z zesłanie bizonów."
Fragment książki, pt. "Złoto gór Czarnych. tom I Orle pióra"
myśliwi. Ubrani są jak zwykle na polowanie, w przepaski biodrowe, nogawice i mokasyny. W rękach trzymają długie lance i tarcze opatrzone ich godłami. Idą jeden za drugim tanecznymi krokami w takt wybijany na bębnach. Czterokrotnie okrążają plac ukazując widzom swe tarcze. Pochylają się ku ziemi niby to wypatrując śladów, spoglądają w dal, a widzowie zachęcają ich okrzykami i pieśniami myśliwskimi. Na znak swego przodownika myśliwi odwracają się do środka tanecznego kręgu i widzą popasającego " bizona" Gdz wreszcie bizon pada przeszyty lanc przesunięta miedzy bokiem i ramieniem przodownik unosi reke uzbrojona w lance. Myśliwi otaczają "bizona" zwartym kołem, przyklękają na jedno kolano, unoszą do góry lance i trzymają je pionowo, uderzają nimi o ziemię. teraz pochylają głowy dziękując Wielkiemu Duchowi z zesłanie bizonów."Fragment książki, pt. "Złoto gór Czarnych. tom I Orle pióra"
wtorek, 11 października 2011
księżyc
Olbrzymi księżyc,
jak tarcza Dakoty.
Bladym światłem
oblewający czerń nocy.
Snujący świetliste wstęgi wśród lasów i prerii.
Złocący szczyty i jezior brzegi.
Cichy.
Patrzący na tragedię,
rozdzierający krzyk,
krwawy epilog ludzkiego życia.
Dramatyczny konie istnienia.
Agonię wielkiego niegdyś plemienia.
jak tarcza Dakoty.
Bladym światłem
oblewający czerń nocy.
Snujący świetliste wstęgi wśród lasów i prerii.
Złocący szczyty i jezior brzegi.
Cichy.
Patrzący na tragedię,
rozdzierający krzyk,
krwawy epilog ludzkiego życia.
Dramatyczny konie istnienia.
Agonię wielkiego niegdyś plemienia.
poniedziałek, 10 października 2011
niedziela, 9 października 2011
piątek, 7 października 2011
stowarzyszenia indiańskie
Indianie preriowi posiadali wiele stowarzyszen i bractw o celach
religijnych, wojskowych i społecznych. Wiekszosc z nich była stowarzyszeniami
meskimi, ale w niektórych, nawet militarnych, kobiety pełniły pomocnicze funkcje.
Kobiety miały ponadto własne, kobiece stowarzyszenia. Ogólnie jednak
dominowały stowarzyszenia meskie, a wsród nich stowarzyszenia typu „ ołnierze
Psy”, które wypełniały zadania militarne i policyjne oraz grupowały me czyzn w
odpowiednim wieku. Podobne stowarzyszenia, lecz nie ograniczajace wieku,
szeroko rozpowszechnione były u Dakotów, Assiniboin, Szejenów, Crow,
Paunisów i u Arikara, a w mniejszych rozmiarach u południowych plemion z
rodziny Sju oraz u Sarsi i Szoszonów znad Wind River. Członkowie stowarzyszen
ołnierskich nie tylko brali na siebie niebezpieczne zadania wojenne, lecz tak e
wypełniali wa ne czynnosci na rzecz ogółu, a zwłaszcza przejmowali funkcje
policji w czasie wedrówek, polowan plemiennych i podczas uroczystosci „Tanca
Słonca”.
"Złoto Gór Czarnych"
zwyczaj rozdawania własności Indian prerii
Zwyczaj rozdawania swojej własności był szeroko praktykowany przez Indian prerii.
Miał on na celu uczenie młodych wspaniałomyślności i życzliwości dla wszystkich członków plemienia i pomagania tym, którym gorzej się powodziło. Człowiek w młodości szczodry dla innych mógł być pewien, ze gdy się zestarzeje inni również o nim nie zapomną. Rozdawanie własności często urządzano po pogrzebie , przed wyruszeniem na wojenną wyprawę lub po pierwszym polowaniu chłopca.
Z okazji urodzin, niezwykłych wydarzeń i uroczystości, a szczególnie w czasie Tańca Słońca .
Miał on na celu uczenie młodych wspaniałomyślności i życzliwości dla wszystkich członków plemienia i pomagania tym, którym gorzej się powodziło. Człowiek w młodości szczodry dla innych mógł być pewien, ze gdy się zestarzeje inni również o nim nie zapomną. Rozdawanie własności często urządzano po pogrzebie , przed wyruszeniem na wojenną wyprawę lub po pierwszym polowaniu chłopca.
Z okazji urodzin, niezwykłych wydarzeń i uroczystości, a szczególnie w czasie Tańca Słońca .
czwartek, 6 października 2011
na rocznice śmierci Tecumseha
Wsród dalekich wzgórz,
wśród dalekich puszcz
niosło się o wolność wołanie.
Powstał wódz,
znak oporu pod niebo wzniósł,
zjednoczył się naród wspaniały.
Odszedł wódz.
Zginą wódz.
Zaczęły usypiać idee,
wolności dwnej plany.
Lecz w sercach śpią,
a wojowników dusze
w żywiołach czterech śpią.
Gotowe powstać, wspomóc tych,
w których sercach,
ockną się wodza plany
kolejny z moich wierszy
wśród dalekich puszcz
niosło się o wolność wołanie.
Powstał wódz,
znak oporu pod niebo wzniósł,
zjednoczył się naród wspaniały.
Odszedł wódz.
Zginą wódz.
Zaczęły usypiać idee,
wolności dwnej plany.
Lecz w sercach śpią,
a wojowników dusze
w żywiołach czterech śpią.
Gotowe powstać, wspomóc tych,
w których sercach,
ockną się wodza plany
kolejny z moich wierszy
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































