piątek, 19 lipca 2013

Indiańska fajka



Fajka jest niezwykle ważna dla Indian do dziś wzbudza wiele kontrowersji. Coś takiego jak „fajka pokoju" nie istnieje w terminologii indiańskiej. Indianie nazywają ją „świętą fajką". Jest bezsprzecznie najważniejszym przedmiotem materialnym w indiańskiej kulturze duchowej. Jak krucyfiks w kulturze chrześcijańskiej. Fajka i jej dym to pośrednik między człowiekiem i Stwórcą. Główka wykonywana jest z czerwonego kamienia – katlinitu, występującego wyłącznie w kamieniołomie w Dakocie. Wg legendy, pierwsza fajka została przekazana Indianom przez kobietę, która zmieniła się następnie w białą jałówkę bizona... Było to 30 pokoleń temu, a fajka ta do dziś jest przekazywana w tej samej rodzinie. Co najciekawsze: pierwotnie nie palono w niej tytoniu. Indianie palili zioła zmieszane z korą drzew, tzw. kini-kinik. Fajkę palono w ważnych momentach, podczas ceremonii i spotkań, a także podczas podpisywania traktatów z białymi. Pewnie z tego ostatniego wzięła się, nadana przez białych nazwa - „fajka pokoju".
Fajkę można zapalić w dowolnym miejscu i porze. Często palona jest rankiem o wschodzie słońca, kiedy prosi się o błogosławieństwo na cały dzień. Do takiej ceremonii zaprasza się gości i wszystkich obecnych, którzy zechcą w niej uczestniczyć.
Inne są fajki dla kobiet i dla mężczyzn. Fajki dla kobiet są mniejsze, różnią się kształtem i są delikatniejsze, gdyż kobiety palą zwykle w mniejszym gronie i zwykle nie dzielą się fajką z gośćmi.

http://www.hantajo.com/?art=39

czwartek, 18 lipca 2013

kartka wyrwana z pamiętnika czyli myśli o Native American



Istota wolności i należytej godności nadaje sens życiu. A wolność i godność to podstawowe prawo każdego człowieka, które nie powinno być niczym ograniczane ani umniejszane przez ludzi mających siebie za lepszych.

Trzeba walczyć do końca. Walczyć czym się da, gdy nie ma broni która zabija, trzeba walczyć słowami i miłością, która może zmieniać świat...

Raduję się choć pamiętam o wszystkim. Nigdy nie zapomnę o tym, co było, ale chcę żyć pięknym życiem i im życzę tego samego...

Wierzę, że duch Tashunca Witko żyje we wszystkich, którym bliskie są jego ideały, którzy znają jego historię i czują choć po części jak on, we wszystkich, którzy go kochają. Wierzę, że czuwa nad nimi i nie pozwoli się zagubić.

"wodzowi o heroicznym charakterze.." piękne słowa, ale cóż mu po nich czy wróci mu to życie, czy odda to co cenne jego ludziom...?

shania

środa, 17 lipca 2013

Indianie, Taniec Słońca i bizony


Opowiem Ci pewną historię z końca lat 90 XX wieku, mianowicie zabito wtedy ponad 1000 bizonów wędrujących z Yellowstone, gdyż uważano, że są zagrożeniem dla bydła domowego ponieważ mogą zarazić je brucelozą. Wywołało to falę protestów wśród części białych, no i oczywiście u Indian. Podczas trwających 20 dni protestów zorganizowali Taniec Słońca podczas, którego nacinali skórę pleców, krew płynęła strumieniami, a niektórzy biali widząc to zalewali się łzami...
...o ironio zalewali się łzami, oni współczuć potrafią? no nie do wiary, skoro tacy wspaniali i tak tych Indian im szkoda, to dlaczego zamykają oczy na smutek rezerwatów...???
shania


bibliografia: "Otwarta rana Ameryki" A. Ziółkowska-Boehm

wtorek, 16 lipca 2013

Głos Indian: "Nie chcemy być maskotkami..."


Indiańskie motywy i akcenty nie znają granic państwowych, kulturowych ani... przyzwoitości. Tak u nas, jak i w kraju Pierwszych Amerykanów "indiańskie" okazują się nie tylko popularne mokasyny, czy drogie samochody, ale także t-shirty, kurtki i czapeczki z emblematami klubów sportowych i uniwersytetów, a ostatnio nawet margaryna, jeansy i czekoladowe batony (w końcu czekoladę wymyślili Aztekowie...) Sporo amerykańskich klubów i szkół ma swoje "indiańskie" nazwy, maskotki, motywy graficzne itp. Problem w tym, że wiele z nich to zwykłe karykatury. Inne powielają fałszywe stereotypy i zamiast być dla Indian powodem do radości i dumy - ośmieszają ich lub obrażają. Kiedy zaś Indianie zwracają na to uwagę, domagając się szacunku i zmian tego, czego nie akceptują - często spotykają się z milczeniem, brakiem zrozumienia, lub tłumaczeniem, że to sposób ich "uhonorowania". Czy na pewno?

"Takie używanie indiańskich nazw, symboli i wyobrażeń umacnia stereotypy. Dlatego wielu ludzi w USA sądzi, że Indianie już nie istnieją, lub że są tylko karykaturalnymi cieniami szlachetnych dzikusów z przeszłości." (Gary Sandefur, Chickasaw)

"Nie pyta się Białych, co obraża Indian, tak jak nie pyta się mężczyzn, co obraża kobiety." (Dennis White, Ojibwa)

"Jak można uważać, że czci się kogoś, kto mówi, że jest to dla niego obraźliwe?" (John Benson)

"Zapewne honorują nas także, wieszając na ścianach nasze skalpy i grabiąc naszą ziemię." (Susan Shown Harjo, Cheyenne)

"Nie chcemy być maskotkami, służącymi Ameryce do gry i zabawy." (Clyde Bellecourt, AIM)

"Sam będę decydował, co mnie honoruje, a co nie - mamy dość mówienia nam, co mamy myśleć." (Dick MacPhie)

"Nazwy 'czerwonoskórzy' nie wymyślili Indianie. Nadano im ją tak, jak nazwę ,czarnuchy' - afrykańskim niewolnikom. Obie są złe." ("Washington Post")

 "Dwieście lat tradycji nie usprawiedliwia robienia z Indian maskotek. Niewolnictwo też było tradycją." (Tim Giago)

 "Tylko skrzywdzeni znają rozmiary krzywdy." (Osie Davenport)

"Nie wystarczą dobre intencje." (Carol J. May)

"Spróbujcie zrozumieć, że sprawa maskotek to tylko szczyt wielkiego problemu rasizmu wobec Indian." (Glenn T. Morris)

 "Ludzie mówią mi, że Indianie mają większe problemy, niż indiańskie nazwy czy maskotki. Jeśli nie można dostrzec problemu jednostki, to jak można zrozumieć problemy całego ludu?" (Frand Le Mere, Winnebago)

"Dla tych zespołów i ich fanów Indianie to tylko karykaturalne błazny, z którymi nie trzeba się liczyć. Protestuję." (Dick MacPhie)

"Jeśli logo jest tak mało ważne, to dlaczego tak trudno je zmienić?" (Phil St. John)

"To obraźliwe i nieetyczne przedstawiać tubylców jako dzikich i agresywnych." (Aaron Two Elk)

"Mówimy - zacznijcie bawić się w football, baseball i hokeja, przestańcie bawić się w Indian. Skończcie z dehumanizowaniem, poniżaniem i wykorzystywaniem naszej kultury i religii." (Vernon Bellecourt)

"Strojenie się w pióra i zabawy w malowanych Indian to kpiny z naszego ludu" (Hugh Danford)

"Pióropusze na kaskach i czapkach to mętne zasłony i krzywe zwierciadła, skrywające dwa miliony prawdziwych Indian." (Michael Dorris)

Nie można wymagać od zbierającego tandetne indiańskie figurki małolata, by o tym wszystkim wiedział. Trudno oczekiwać od każdego studenta, czy kibica sportowego, że będzie znał indiańskie opinie o swoim firmowym ciuchu, lub że bez zapoznania się z argumentami pokrzywdzonych uwzględni ich postulaty. Można jednak oczekiwać, że my, nazywający się przyjaciółmi Indian, będziemy bardziej skłonni do wsłuchiwania się w ich głosy, podzielania ich opinii i występowania w roli ich adwokatów. Że nie będziemy opierać się bezkrytycznie na modach i stereotypach. Że z masy "indiańskiego" nauczymy się wybierać to, co prawdziwie Indiańskie.  I że naszym ulubionym napojem nie stanie się "Woda ognista".

http://www.indianie.eco.pl/litera/maskotki.htm



I powinniśmy powiedzieć nie temu co oferuje masowa kultura na temat Indian i ukazać światu  ich prawdziwą twarz, po tysiąckroć piękniejszą niż ta, którą on w swym zaślepieniu widzi. Powinniśmy walczyć o ich dobre i nie zamazane cieniem  mody i innych głupstw imię.Powinniśmy starać się wypełnić ich przesłanie i prośbę o szcunek dla ich kultury i przeszłości...
 shania

czwartek, 11 lipca 2013

kartka wyrwana z pamiętnika czyli myśli o Native Americans


Rezerwaty (w dużej części) funkcjonują jak 3 świat Ameryki i wszystkie są największą klęską i hańbą jej białych lokatorów.

Tak strasznie zazdroszczę wszystkim tym, co mieszkają w Ameryce. Są tak  blisko Indian, na wyciągnięcie ręki. Mogą ich osobiście poznawać, rozmawiać z nimi, przebywać wśród nich, spojrzeć w oczy, uścisnąć dłonie. Mają tak wielki, przeogromny skarb, którego po przerażającej większości nie doceniają. Och ile bym dała aby się z kimś stamtąd zamienić. To jest niesprawiedliwe, ja kocham Indian i chcę być tam gdzie oni a nie mogę. Amerykanie traktują Indian jak powietrze a dla mnie Indianie są jak powietrze i to po długim bezdechu. Jestem tak daleko od Indian a potrafiłam otworzyć oczy na ich piękno i cierpienie. Biała Ameryka jest tak blisko a wciąż ma oczy zamknięte  choć udaje, że jest inaczej. Może po prostu gdy mamy "coś" na co dzień to przestajemy to doceniać.

wtorek, 9 lipca 2013

co dali mi Indianie?




Co dali mi Indianie?

Dali mi niezwykle dużo i powielę pewnie to, co mówi wielu z tych, którzy pasjonują się Indianami i ich kochają, ale powiem też być może coś więcej. A więc dzięki dzieciom Ameryki nauczyłam się kochać i szanować otaczającą mnie przyrodę, nauczyłam się słuchać pieśnie wiatru i patrzeć w twarz księżyca. Nauczyłam się szacunku dla wszystkich otaczających mnie istot i słuchania ciszy....

Zrozumiałam co to znaczy kochać swą ziemię i dlaczego ludzie oddają życie za swój kraj. Tak naprawdę historia Indian pozwoliła mi rozumieć polską historię lepiej niż dotychczas. Przecież każdy, kto choć trochę zna te dwie dramatyczne opowieści będzie w stanie zauważyć podobieństwa, ale nie o tym teraz.
Indianie dali mi do zrozumienia, że prawdziwa wolność to wcale nie robienie tego co mi się żywnie podoba, ale niezależność i możliwość życia we własnych wierzeniach i kulturze. Dali mi też przykład tego (mam na myśli Tashunkę Witko), że warto poświęcić siebie i swoje marzenia dla większego dobra. Nauczyli mnie, że trzeba walczyć o to co się kocha i o to w co wierzymy ale również z godnością przyjmować swój los jak Biała Antylopa nad Sand Creek.
Dali mi swą wspaniałą muzykę i prawdy moralne, których nie potrafiłam dostrzec w otaczającym mnie świecie.

poniedziałek, 8 lipca 2013

jesteśmy jedno




Jesteśmy jedno,

chociaż wielu.

Jednio serce 

wasze i moje

Dla was żyję,

dla was oddycham.

Dla was łzy moje płyną,

i krew w żyłach płynie.




Jesteśmy jedno

chociaż wielu.

Jedno słońce

osusza nasze łzy.

Jeden księżyc

ozłaca nasz smutek.

Wierzymy w lepszy dzień.

Ja, wy, MY... ... ...

środa, 3 lipca 2013

słowa Indian - indiańskie cytaty



Samo urzeczywistnienie

Żaden człowiek nie zacznie istnieć, dopóki nie 

dozna własnej wizji.

Powiedzenie Ojibwa

poniedziałek, 1 lipca 2013

słowa Indian - indiańskie cytaty


Największym z indiańskich kłopotów                  jest biały człowiek

HYEMEYOHSTS STORM (Cheyenne)