niedziela, 8 grudnia 2013

Błagalny śpiew o deszcz

PIMA

Hi–hihiya naiho–o! Niebieskie światło wieczoru 
Schodzi nisko, a my śpiewamy przed świętą wiązką. 
Dokoła nas się kołyszą źdźbła kukurydzy. 
Hiteiya yahina–a! Białe światło świtu 
Zastaje nas jeszcze na śpiewie, a źdźbła kukurydzy się kołyszą. 
Hiteiya yahina–a! Niebieskie światło wieczoru 
Schodzi nisko, a my śpiewamy przed świętą wiązką. 
Dokoła nas się kołyszą źdźbła kukurydzy. 
Hiteiya yahina! Białe światło świtu 
Zastaje nas jeszcze na śpiewie, a liście dyń się kołyszą. 
Hiteiya yahina! 

Przedruk za: Stolarek Zbigniew [wybór i przekład]: „Czerwone oczy maski. Murzyńskie, eskimoskie, indiańskie, polinezyjskie teksty poetyckie”; Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1962 r. 

http://www.twilightrpg.fora.pl/to-my,53/wiersze-i-piesni-indianskie,358.html

sobota, 30 listopada 2013

dla życia twgo


Żyjesz i żyje on
serc szaleńczy bieg,
tak o życie wyścig
rozpoczął się
a w żyłach krew
jak wiosną w górach potok rwie.

Cięciwy śpiew
jedno z serc zakończy bieg
nagrodą Twą
życie Jego 
dla życia twego

środa, 27 listopada 2013

kartka wyrwana z pamiętnika, czyli mysli o Native American


...słono się płacie za bycie tym, kim chce się być, za życie, które jest takie, jakie powinno być. No cóż wiem jedno, bez względu na wysokość tej ceny, warto ją zapłacić. Nie wolno iść na łatwiznę i nie wolno żyć bez celu. Myślę, że trzeba zapłacić cenę i być z tego dumnym
seria Jutro

Przyjacielu, powiedz światu, że TRWAMY - dzieci Ameryki.

Dlaczego Boże pozwoliłeś, aby
we krwi własnej tonęły twe dzieci.
Dlaczego Boże pozwoliłeś, aby
z łez ich utkanych Jeziora Wielkie można by utworzyć.
Dlaczego Boże pozwoliłeś, aby
to, co kochały w popiół zostało obrócone i niczym śmieć deptane
Dlaczego Boże pozwoliłeś, aby
jak dzikie zwierzę były tępione dzieci Twe, co zwały Cię Manitou

A ich mogiłą tak często było tylko niebo gwieździste i lasu ramiona

shania

niedziela, 24 listopada 2013

żądza nieśmiertelności - piesń Indian


Jestem jak pijany, płaczę, cierpię:
jeżeli wiem, mówię i przedstawiam to sobie:
obym nigdy nie zmarł,
obym nigdy nie zginął!

Tam, gdzie nie ma śmierci,
tam, gdzie się triumfuje - podążam:
obym nigdy nie zmarł,
obym nigdy nie zginął!

sobota, 23 listopada 2013

***


W słońca promieniu
gwiazdy w oczach lśnią.
W ciszy modlitwa 
szumi jak wiatr.
W młodym sercu
na zawsze pamięć o tym,
co dla życia myśliwego,
życie swe dał

piątek, 22 listopada 2013

Indianie- cytaty


Zyj tak, aby strach przed smiercia
nigdy nie wszedl do twego serca.
Nie rob nikomu trudnosci za jego religie.
Szanuj poglady innych
i wymagaj zeby oni szanowali twoje.
Kochaj swoje zycie, staraj sie je doskonalic,
nadawaj piekno wszystkiemu w twoim zyciu.
Staraj sie aby twoje zycie bylo dlugie
i pelne sluzby dla twego ludu.
Przygotowuj szlachetna piesn smierci
na dzien w ktorym przekroczysz wielka granice.
Zawsze pozdrawiaj slowem lub znakiem kiedy spotkasz swoich przyjaciol,
lub nawet obcych ludzi kiedy spotkacie sie na pustkowiu.
Szanuj wszystkich ale nie upokarzaj sie przed nikim.
Kiedy wstajesz rano, podziekuj za swiatlo,
za twoje zycie, za twoja sile.
Podziekuj za pokarm, za radosc zycia.
Jesli nie widzisz powodu zeby dziekowac,
to wina jest po twojej stronie.
Nie dotykaj trujacej wody ognistej ktora zmienia ludzi madrych w glupcow
i ktora odbiera duchowi jego wizje.
Kiedy nadejdzie twoja smierc, nie badz jak ci,
ktorych serca sa tak pelne strachu przed smiercia,
ze kiedy przychodzi ich smierc oni placza i modla sie o wiecej czasu,
zeby przezyc ich zycie inaczej.
Zaspiewaj swoja piesn smierci i umrzyj jak bohater wracajacy do domu
Tecumseh

„Mówicie mi, bym orał ziemię. Mam więc wziąć nóż i krajać wnętrzności mojej matki? Wtedy ona nie zechce przyjąć mnie do swego łona i nie pozwoli mi w nim spocząć, gdy umrę.
Mówicie mi, bym wykopywał kamienie. Mam więc drążyć jamy pod jej skórą, aby tam szukać jej kości? Wtedy po śmierci nie będę mógł wejść w jej ciało, aby w nim narodzić się powtórnie.
Mówicie mi, bym ścinał trawę na siano, sprzedawał je i bogacił się jak biali ludzie. Ale jak śmiałbym ścinać włosy mojej matki?
Smohalla, wódz Indian Sahaptin pisze:





One znowu wrócą. 
Na całej Ziemi. 
One znowu wracają. 
Prastare nauki Ziemi, 
Prastare pieśni Ziemi. 
One znowu wracają. 
Mój przyjacielu, one wracają. 
Skieruję je do Ciebie. 
I dzięki nim 
Zrozumiesz, 
Zobaczysz. 
One znowu wracaja 
Na Ziemię. 
Crazy Horse (Oglala) 

niedziela, 17 listopada 2013

żałość - pieśń Indian


Na próżno urodziłem się,
na próżno pojawiłem się
i zakiełkowałem na ziemi:
jestem nieszczęśnikiem,
choć urodziłem się
i zakiełkowałem na ziemi:

pytam: "Co zrobią nasze dzieci, które muszą przeżyć?"

sobota, 16 listopada 2013

***


Mówisz, że odchodzisz, 
że idziesz swą drogą.
Mówisz, że to nie boli
a gdyby nawet?
Mówisz, ze chwile, godziny,
niczym wobec wieczności.

Pragniesz zostać kochankiem
tańczącej u powały liny.
Pragniesz zmyć cierpienie
w strumieniu własnej krwi.
Pragniesz skraść ptakom wolność,
rzucając się w ramiona otchłani.

Idź jeśli musisz,
nikt ci nie zabroni
Jdź jeśli pragniesz
jesteś WOLNYM CZŁOWIEKIEM
Idź jeśli uważasz to za słuszne,
lecz cóż tym udowodnisz?

Chcesz pokazać, że mogą cię zniszczyć,
że mogą zdeptać twój lud.
Chcesz umocnić ich destrukcji siłę,
pozwolić ręce rozłożyć na ludzki ból?
Chcesz pozwalać by czerpali z twej Ziemi,
a los nędzarza wiódł twój lud?

ŻYJ udowodnij im swą moc,
pokaż im siłę swej WOLNOŚCI.
Żyj pokarz, że nie mają władzy nad tobą
i że ty jesteś dziedzicem tu.
ŻYJ zawsze jest ktoś, kto pragnie byś ŻYŁ.

ŻYJ BO JESTEŚ WOLNYM CZŁOWIEKIEM,
WSPANIAŁYM NATIVE AMERICAN.

WEDŁUG STATYSTYK WSPÓŁCZYNNIK SAMOBÓJSTW WŚRÓD LUDNOŚCI INDIAŃSKIEJ JEST 6 RAZY WIĘKSZY NIŻ ŚREDNIA KRAJOWA....!

czwartek, 14 listopada 2013

Indianie- pierwsi obrońcy srodowiska



"Kiedy ostatnio potężna korporacja górnicza zwróciła się do Nawahów i Hoipów o zezwolenie na wydobywanie węgla metoda odkrywkową na terenie Czarnej Mesy w rezerwacie w Arizonie, najważniejsze dla Indian były nie pieniądze, które mogli otrzymać, ale zanieczyszczenia, które mogły dotknąć ich ziemię. Nikt w USA nie potrzebuje pieniędzy bardziej, niż ci Indianie, których średni dochód na rodzinę nie sięga 3000 dolarów rocznie, ale odmówili oni wydania zgody, dopóki nie uzyskali zobowiązania, że Czarna Mesa zostanie im zwrócona „w równie dobrym stanie, jak w chwili przekazania” – po rekultywacji terenu i ponownym obsadzeniu go miejscową roślinnością.

Nawet po uzyskaniu tej gwarancji wielu członków plemienia jest przeciwnych umowie, uznając ją za zdradę ziemi, pozostawionej im przez przodków i obawiając się plagi białych ludzi – zanieczyszczonej wody i powietrza.

Od czasu pierwszego kontaktu z najeźdźcami z Europy Indian dziwiła oczywista pogarda białych ludzi dla ziemi. Ochrona środowiska była zawsze istotną częścią indiańskiej kultury, a ich historia odzwierciedla tę potrzebę działania w harmonii z naturą.

„Granica ziemi i granice naszych ciał są takie same” – powiedział w 1877 r. Józef z plemienia Nez Perce. Gdy chciano by oddał ziemię Nez Perców osadnikom – zaprotestował mówiąc, że nie ma do tego prawa. „Tym który ma prawo nią rozporządzać, jest ten, który ją stworzył” – powiedział i dodał proroczo: „Jesteśmy zadowoleni, pozostawiając rzeczy takimi, jakimi stworzył je Wielki Duch. Biali ludzie nie są – i zmieniają rzeki i góry, gdy nie będą im pasowały”. Satana z plenienia Kiowów często łajał biurokratów za niszczenie przez osadników Południowych Równin – „Ten kraj jest stary” – powiedział gen. Hanckocowi – „ale wy wycinacie drzewa i teraz jest zupełnie bez wartości”. Przy innej okazji skarżył się, że żołnierze niszczą ochronna strefę lasów wzdłuż biegów życiodajnych strumieni i mordują bizony dla sportu. „Czy biali ludzie stali się dziećmi” – pytał – „że bezmyślnie zabijają, nie jedząc? Gdy czerwonoskórzy polują, robią to po to, by żyć i nie głodować”.

W Wyomingu już w 1867 r. Indianie Crow protestowali przeciwko niszczeniu ich środowiska przez białych ludzi. „Was młodzi mężczyźni przetoczyli się przez nasz kraj” – powiedział Niedźwiedzi Ząb do grupy komisarzy z Waszyngtonu.

Jest ironią, że po blisko 500 latach usiłowania zniszczenia zarówno amerykańskiej ziemi, jak i cywilizacji Indian, prześladowcy odkrywają, że potrzebują teraz Indian, aby ocalić samych siebie. Ameryka wciąż ma lasy państwowe, ale wszędzie znajdują się pod rosnącą groźba zniszczenia. Nadmierne wycinanie lasów, lekkomyślna eksploatacja surowców, tamowanie i zanieczyszczenie dzikich rzek, wybijanie zwierząt – wszystko to trwa. Gdyby rząd mógł przekonać różne plemiona Indian, aby zajęły się ochrona tych ostatnich naturalnych rajów, to być może udałoby się jej jeszcze ocalić.

Jest oczywiście wielu nie-Indian, którzy są żarliwymi obrońcami środowiska, ale nie-Indianie zawsze wydają się czynić świadome wysiłki w celu poszanowania ziemi. Indiański szacunek dla ziemi jest instynktowny i jeśli mielibyśmy sadzić po przeszłości, to Czarne Wzgórza byłyby znacznie bezpieczniejsze pod opieka Siuksów, niż pod zarządem białych. W końcu na mocy Traktau z 1868 r. Czarne Wzgórza są terytorium Siuksów i byłoby najwłaściwsze, gdyby Stanowy Park Custera znalazł się pod opieka Indian. Podobnie można by przekonać Czirokezów, żyjących tuz obok Parku Narodowego Great Smoky Mountains, do ochrony tego bezcennego obszaru. Crow i Czejenowie mogliby ocalić Park Yellowstone, Nez Prece i Czarne Stopy – bronić rzekę Snake i Park Glacier, a Irokezi – to co pozostało z parków i lasów stanu Nowy Jork.

Być może plemiona nie byłyby chętne do podjęcia się tej wielkiej misji. W pewnych sensie byłoby to ponowne rozpoczęcie Wojen Indiańskich – ochrona ostatnich naturalnych skarbów przed najazdem hordy wandali. Ale sytuacja jest krytyczna i rząd powinien wykorzystać wszelkie środki perswazji, łącznie z zagwarantowaniem Indianom godziwego poziomu życia za ich służbę.

Tym razem zamiast delegacji czerwonoskórych, apelujących do Wielkiego Białego Ojca, delegacje białych wodzów mogłyby podróżować do rezerwatów i prosić Wielkiego Czerwonego ojca o pomoc."


Dee Brown

http://www.innyswiat.most.org.pl/02/indianie.htm

poniedziałek, 11 listopada 2013

***



"Nie sprzedaje się ziemi, po której chodzą ludzie!"
Któż wątpi w prawdę tych słów?
Bo jak można sprzedać życie?
Jak można sprzedać marzenia i sny?

shania

niedziela, 10 listopada 2013

przyjaźń - pieśń Indian


Na wiosnę ożywia nas
złota kwitnąca kolba kukurydzy:
światłością jest dla nas
tkliwa blondwłosa kukurydza
i naszyjnik z klejnotów
nakłada nam wiedza,
że są nam wierne serca naszych przyjaciół.

sobota, 9 listopada 2013

***


Moja ziemia jest tam,
gdzie leżą pochowani moi ludzie.
Mówił Tashunca wódz.

Ziemia mej duszy?
Ziemia mego ciała?
Jak wyrzec się tych,
co dali ciału życie?
Jak wyrzec się tych,
co dają duszy żyć?
Jak żyć w dwóch światach?
Jak wybrać wśród dwóch ludów?
Jak dochować wierności?
Jak wybrać jedną z dróg?

Przyjmę tę rękę,
co przez wieków ocean się wyciąga,
która chce pokazać jak żyć, by na wieki żyć.

piątek, 8 listopada 2013

sacred spirit - yeha noha - tekst


Ah-uh nayah oh-wa oh-wa
Shon-day oh-wa oh-wa
Shon-day Can-non non noha

Ah-uh nayah oh-wa oh-wa
Shon-day oh-wa oh-wa
Shon-day Yeha-noha

Ah-uh Nayay tor-shna Nena-Nay-Yayah
Nena-nay-yay Yeha-Noha
Ah-uh Nayay tor-shna Nena-Nay-Yayah
Yeha-Noha

Nee-yoh-wah Nee-Yoh
Nee-yoh-wah Nee-Yoh

Ah-uh Nayah oh-wa oh-wa
Shon-day oh-wa oh-wa
Shon-day can-non non noha

Ah-uh Nayah oh-wa oh-wa
Shon-day oh-wa oh-wa
Shon-day Yeha-noha

Ah-uh Nayah tor-shna nena-nay-yayah
Nena-nay-yay yeha-noha
Ah-uh Nayah tor-shna nena-nay-yayah
Yeha-noha

Tekst po angielsku:

Let us eclipse the the sun and the moon
with our spiritual and emotional being,
and let us transcend these physical barriers
and negativity which have made us a nation of one.
May the winds of time put into motion this feeling
we share with our Mother Earth
and this universe till the end of time.
May the creator bestow upon us a grand sense of unity
and peace which we will continue to pass on to our people,
wherever they reside.

przepraszam za brak tłumaczenia na polski, ale ostatnio cierpię na straszliwy brak czasu jednak postaram się w miarę możliwości dodać tłumaczenia na nasz piękny język ojczysty :)

http://www.tekstowo.pl/piosenka,sacred_spirit,yeha_noha__wishes_of_happiness_and_prosperity_.html