W Górach Czarnych,
gdzie strumień niesie dziejów pień.
W Górach Czarnych,,
gdzie wiatr opłakuje plemion śmierć.
W Górach Czarnych,
gdzie sosna pod szkielet tipi się pnie.
W Górach Czarnych,
gdzie bizon przychodzi złożyć kości swe.
W Górach Czarnych,
gdzie wymarłe zwierzęta ukryły oblicza swe.
W Górach Czarnych
pod skałą żółte kamienie kryją się.
W Górach Czarnych,
gdzie wśród nagich szczytów orzeł gniazdo ma.
W Górach Czarnych,
gdzie Indianin odnajduje życia sens.
W Górach Czarnych,
gdzie siedziba duchów jest.
W Górach Czarnych,
gdzie dzień Twego powrotu zbliża się.
kolejny z moich wierszy