środa, 29 stycznia 2014
sobota, 25 stycznia 2014
Joseph Bruchac - Przyjaciel Indian
Pewnego dnia człowiek
uważany za przyjaciela Indian
mówił Czerwonemu Kubrakowi
o dobrych stosunkach
jakimi się cieszą Senekowie
z białymi sąsiadami.
Czerwony Kubrak wziął go
nad rzekę i zaproponował
by usiedli razem
na kłodzie przy strumieniu.
Kiedy usiedli
Czerwony Kubrak przysunął się bliżej
mężczyzny i powiedział mu: "Posuń się".
Mężczyzna przesiadł się, ale Czerwony
Kubrak przysunął się znowu.
"Przesuń się" - powiedział.
Trzy razy to powtarzali
aż człowiek ten siedział
na końcu kłody tuż nad wodą.
Wtedy jeszcze raz usłyszał: "Posuń się".
"Ale jeśli się przesunę
to wpadnę do wody!"
bronił się mężczyzna,
chwiejąc się na krawędzi.
Na to Czerwony Kubrak odrzekł:
"No widzisz, a wy biali
każecie nam się jeszcze przesuwać,
gdy już nie ma dokąd pójść".
czwartek, 23 stycznia 2014
środa, 22 stycznia 2014
poniedziałek, 20 stycznia 2014
sobota, 18 stycznia 2014
Duke Redbird - Małżeństwo
Żaden kapłan nie powiedział jej, że jest moja,
żadna obrączka nie przywiązała jej do mnie,
żadna ceremonia nie uświęciła jej duszy,
żaden dokument nie oglądał jej imienia.
A przecież
Kochające ręce przyszywały paciorki na moich mokasynach
błyszczące oczy witały mnie po polowaniu,
czułe pieszczoty układały moją duszę do snu,
ciche słowa szeptały mi, że byłem dzielny.
Dlatego że -
Wielki Duch dostrzegł jej dobroć
jego głos przywiódł ją do mnie
nasza Matka Ziemia przyjęła nas oboje,
z ich błogosławieństwem staliśmy się jednym
czwartek, 16 stycznia 2014
środa, 15 stycznia 2014
sobota, 11 stycznia 2014
czwartek, 9 stycznia 2014
środa, 8 stycznia 2014
sobota, 4 stycznia 2014
Bob Bacon - * * * ( Nie chcę umierać jak biały człowiek... )
Nie chcę umierać jak biały człowiek
Zaplombowany samotnie w metalowej skrzynce -
Niewinnej i sterylnej - z ostatnim oddechem
W ciemnym garniturze, w białej koszuli, krawacie, skarpetkach i
lakierkach.
Dajcie mi pokarm, bym mógł się pożywić w mej podróży,
A nie ubierajcie mnie jak na wystawę sklepową.
Nie siedźcie przy mnie w swej całej dostojności
Udając że tego się właśnie potrzebuje.
To tylko śmierć, kolejne przeistoczenie w kręgu
Mej wędrówki. To nie jest koniec mój przyjacielu,
Lamentujący w ciemności od rana...
Zaplombowany samotnie w metalowej skrzynce -
Niewinnej i sterylnej - z ostatnim oddechem
W ciemnym garniturze, w białej koszuli, krawacie, skarpetkach i
lakierkach.
Dajcie mi pokarm, bym mógł się pożywić w mej podróży,
A nie ubierajcie mnie jak na wystawę sklepową.
Nie siedźcie przy mnie w swej całej dostojności
Udając że tego się właśnie potrzebuje.
To tylko śmierć, kolejne przeistoczenie w kręgu
Mej wędrówki. To nie jest koniec mój przyjacielu,
Lamentujący w ciemności od rana...
Początek w końcu ma swoje korzenie. Nikt nie położył kamiennego nagrobka na mnie, Tu spoczywa tylko moje ciało. Mój duch wędruje wśród przyjaciół, którzy mnie kochają. Koniec? Mój przyjacielu, odpowiedź musi brzmieć nie.
czwartek, 2 stycznia 2014
wtorek, 31 grudnia 2013
Śpiew o życiu i śmierci
AZTEKOWIE
Czy odejdę, jak umierają kwiaty?
Czy bez śladu zniknie kiedyś moje imię?
Czy nie pozostanie nic ze mnie na ziemi?
Nawet kwiaty, nawet śpiewy!
Co moje serce ma począć?
Czy na próżno przychodzimy żyć, na próżno wschodzimy na ziemi?
*
Przychodzimy tylko spać, przychodzimy tylko śnić:
To nieprawda, to nieprawda, że na ziemię przychodzimy żyć.
Przychodzimy się przemieniać wiosną w trawy:
Nasze serca zaczynają się zielenić i otwierać swoje korony,
Kwiatem jest to nasze ciało: kwiatów kilka daje i usycha.
*
Och, po raz drugi nie ma powrotu na ziemię,
O, władcy Cziczimeków!
Bądźmy szczęśliwi!
Czy kwiaty kto z sobą zabiera do krainy śmierci?
Wypożyczono nam je, nic więcej.
Prawdą jest to, że odchodzimy.
Porzucamy kwiaty, śpiewy i ziemię.
Prawdą jest to, że odchodzimy.
*
Jeżeli tylko tutaj, na ziemi,
Są kwiaty i śpiewy,
Niech będą naszym bogactwem,
Niech będą naszą ozdobą,
Cieszmy się nimi.
*
Ach, gdyby można żyć zawsze!
Ach, gdyby nie trzeba umierać!
Żyjemy z sercem rozdartym,
Z hukiem w nas biją piorunu,
Nadzorowani i napastowani
Żyjemy z sercem rozdartym.
Musimy cierpieć.
Ach, gdyby można żyć zawsze!
Ach, gdyby nie trzeba umierać!
Przedruk za: Stolarek Zbigniew [wybór i przekład]: „Czerwone oczy maski. Murzyńskie, eskimoskie, indiańskie, polinezyjskie teksty poetyckie”; Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1962 r.
poniedziałek, 30 grudnia 2013
niedziela, 29 grudnia 2013
Śpiew wojenny Dakotów
Miałem się
Za wilka.
Ale nic nie jadłem
I dlatego
Nie mogę ustać
Na nogach.
Miałem się
Za wilka,
Ale
Sowy
Pohukują
I
Boję się nocy.
Przedruk za: Stolarek Zbigniew [wybór i przekład]: "Czerwone oczy maski. Murzyńskie, eskimoskie, indiańskie, polinezyjskie teksty poetyckie"; Wydawnictwo "Iskry", Warszawa 1962 r.
sobota, 28 grudnia 2013
czwartek, 26 grudnia 2013
Śpiew o ciemnościa
IROKEZI
Przedruk za: Stolarek Zbigniew [wybór i przekład]: „Czerwone oczy maski. Murzyńskie, eskimoskie, indiańskie, polinezyjskie teksty poetyckie”; Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1962 r.
http://www.twilightrpg.fora.pl/to-my,53/wiersze-i-piesni-indianskie,358.html
Czekamy w ciemnościach!
Chodźcie wszyscy, którzy nas słyszycie,
pomóżcie nam w nocnej podróży:
znikąd słońce teraz nie świeci,
znikąd gwiazda teraz nie błyszczy.
Chodźcie, pokażcie nam drogę:
noc jest nam niechętna,
zamyka powieki.
Księżyc o nas zapomniał.
Czekamy w ciemnościach.
Przedruk za: Stolarek Zbigniew [wybór i przekład]: „Czerwone oczy maski. Murzyńskie, eskimoskie, indiańskie, polinezyjskie teksty poetyckie”; Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1962 r.
http://www.twilightrpg.fora.pl/to-my,53/wiersze-i-piesni-indianskie,358.html
wtorek, 24 grudnia 2013
sobota, 21 grudnia 2013
Śpiew po bitwie
Śpiew po bitwie (Dakotowie)
Kiedy młodzi przechodzili,
Szukałem go wzrokiem.
Znów jestem pełen zdumienia,
Że odszedł.
Jest w tym coś,
Z czym się nie mogę pogodzić.
Puszczyki pohukują w moją stronę.
Puszczyki pohukują w moją stronę.
Tyle tylko słyszę
W życiu.
Wilki wyją w moją stronę.
Wilki wyją w moją stronę.
Tylko tyle słyszę
W życiu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)




