sobota, 28 grudnia 2013
czwartek, 26 grudnia 2013
Śpiew o ciemnościa
IROKEZI
Przedruk za: Stolarek Zbigniew [wybór i przekład]: „Czerwone oczy maski. Murzyńskie, eskimoskie, indiańskie, polinezyjskie teksty poetyckie”; Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1962 r.
http://www.twilightrpg.fora.pl/to-my,53/wiersze-i-piesni-indianskie,358.html
Czekamy w ciemnościach!
Chodźcie wszyscy, którzy nas słyszycie,
pomóżcie nam w nocnej podróży:
znikąd słońce teraz nie świeci,
znikąd gwiazda teraz nie błyszczy.
Chodźcie, pokażcie nam drogę:
noc jest nam niechętna,
zamyka powieki.
Księżyc o nas zapomniał.
Czekamy w ciemnościach.
Przedruk za: Stolarek Zbigniew [wybór i przekład]: „Czerwone oczy maski. Murzyńskie, eskimoskie, indiańskie, polinezyjskie teksty poetyckie”; Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1962 r.
http://www.twilightrpg.fora.pl/to-my,53/wiersze-i-piesni-indianskie,358.html
wtorek, 24 grudnia 2013
sobota, 21 grudnia 2013
Śpiew po bitwie
Śpiew po bitwie (Dakotowie)
Kiedy młodzi przechodzili,
Szukałem go wzrokiem.
Znów jestem pełen zdumienia,
Że odszedł.
Jest w tym coś,
Z czym się nie mogę pogodzić.
Puszczyki pohukują w moją stronę.
Puszczyki pohukują w moją stronę.
Tyle tylko słyszę
W życiu.
Wilki wyją w moją stronę.
Wilki wyją w moją stronę.
Tylko tyle słyszę
W życiu.
czwartek, 19 grudnia 2013
Śpiew o orle
Śpiew o orle
Szerokimi,
Coraz szerszymi kręgami
Przepływa cień ptaka Kawy
Po tym miejscu prerii
Kędy moja droga.
Patrzę
Za ptakiem.
Kawa do mnie woła.
Skosem się kładzie na skrzydłach
I znika.
Szerokimi, Coraz szerszymi kręgami
Orzeł krąży ponad drzewem,
Krąży ponad swoim gniazdem,
Czuwa.
Naraz się krzykiem odzywa.
Rozległym kręgiem płynie jego krzyk,
Daleko się toczy
Na przestrogę wrogowi
W tym całym kręgu.
Przedruk za: Stolarek Zbigniew [wybór i przekład]: „Czerwone oczy maski. Murzyńskie, eskimoskie, indiańskie, polinezyjskie teksty poetyckie”; Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1962 r
wtorek, 17 grudnia 2013
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Hymn do Ptaka Grzmotu
Hymn do Ptaka Grzmotu (Nawahowie)
W Tsegihi,
W domu postawionym ze świtu,
w domu postawionym ze zmierzchu,
w domu postawionym z posępnej chmury,
w domu postawionym z deszczu i mgły, z pyłku kwiatów, z szarańczy
gdzie czarna mgła przesłania wejście
— do ścieżki prowadzi tam tęcza
gdzie na szczycie, wysoko, zygzaki błyskawic,
o, bóstwo w pełni męskich sił!
Zejdź ku nam w mokasynach z czarnych chmur,
zejdź ku nam w nagolennikach, w koszuli, z włosami z czarnych chmur,
zejdź ku nam z myślą owitą w czarne chmury.
Zleć ku nam z posępnym grzmotem ponad nami,
zleć ku nam z chmurą, co powstała u twych stóp,
zleć ku nam z ciemnością, co powstała z czarnej chmury na twej głowie,
z zygzakami błyskawic, co tam w górze huczą na twej głowie,
zleć ku nam z tęczą, co tam w górze rozwieszona na twej głowie,
z ciemnością, co powstała z czarnych chmur na twych skrzydłach,
zleć ku nam z odległą ciemnością, co powstała z deszczu i mgły na krańcach twych skrzydeł,
zleć ku nam z zygzakami błyskawic, z tęczą rozwieszoną tam w górze na krańcach twych skrzydeł.
Zejdź ku nam z bliską już ciemnością, co powstała z czarnych chmur, z deszczu i mgły.
Zejdź ku nam z ciemnością na ziemi.
Oto pragnę, żeby się woda spieniła nad korzonkami wysokiego zboża.
Na twoją cześć złożyłem ofiarę,
dla ciebie przygotowałem ogień, który płonie.
O, pokrzep moje stopy,
pokrzep moje członki, moje ciało, mojego ducha, mój głos, pokrzep je.
Oddal dzisiaj ode mnie swój urok,
oddal ode mnie swój urok.
Wziąłeś go daleko ode mnie,
już wyrwany jest ze mnie,
zaniosłeś go daleko ode mnie.
Na szczęście ozdrowiałem,
na szczęście odzyskuję rześkość,
moje oczy odzyskują siłę,
do głowy napływa mi rześkość,
nowa: siła zwraca mym członkom życie,
słyszę nowymi uszami.
Na szczęście urok oddalony ode mnie,
na szczęście idę, idę wolny od udręk, idę
z światłem w sercu, idę radosny.
Chcę obfitości posępnych chmur,
chcę obfitości traw,
obfitości kwiatowych pyłków, obfitości rosy.
Oby na szczęście biała pszenica
szła z tobą aż po krańce ziemi,
oby na szczęście piękna żółta pszenica,
piękna niebieska pszenica wszelkich odmian,
rośliny wszelkich rodzajów, dobra i drogocenności wszelkich rodzajów
szły z tobą aż po krańce ziemi.
Oby na szczęście ci towarzyszyły przed tobą,
za tobą, pod tobą, nad tobą, wokół ciebie, oby ci towarzyszyły na szczęście.
Obyś tak mógł wypełnić swoje dzieło.
Wtedy szczęśliwy starzec obróci ku tobie wzrok,
szczęśliwa stara kobieta będzie na ciebie patrzeć,
młodzieńcy i dziewczęta będą na ciebie patrzeć,
dzieci będą na ciebie patrzeć,
wodzowie będą na ciebie patrzeć,
szczęśliwi obrócą ku tobie wzrok rozchodząc się na wszystkie strony,
szczęśliwi będą na ciebie patrzeć zbliżając się do nowych domów.
Niech ścieżką pokoju wiodą drogi z ich domów,
niech wszyscy wrócą szczęśliwie.
Idę w błogości,
z błogością przede mną, tak idę,
z błogością za mną, idę,
z błogością nade mną i dokoła mnie, idę.
Skończyło się wszystko na błogości, skończyło
się wszystko na błogości!
Przedruk za: Stolarek Zbigniew [wybór i przekład]: „Czerwone oczy maski. Murzyńskie, eskimoskie, indiańskie, polinezyjskie teksty poetyckie”; Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1962 r.
niedziela, 15 grudnia 2013
czwartek, 12 grudnia 2013
kroki
postawiłem stopę na ziemi
wzięła jej odbicie
błoto wylazło między palcami
dałem oczy jastrzębiowi
wziął mój wzrok
i wypełnił słońcem oczodoły
postawiłem żółwia na nogi
przestał się kręcić bezradnie
i ruszył do rzeki
upolowałem jelonka w puszczy
i pobłogosławiłem strzałę
nakarmi żonę i dzieci
słuchałem pieśni śpiewaka
on śpiewał
o dawnych czasach
zbierałem czerwone poziomki na łące
pierwszy owoc wiosny
zima puściła
czekałem na wiatr z zachodu
nadciągnął ze wzgórza
i przykrył me kości
tłumaczenie Marek Maciołek; przedruk za „Droga pokoju Indian Hopi i inne tradycje” Marii Głowackiej
wtorek, 10 grudnia 2013
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Dobrzy umierają staro, dobrzy umierają młodo,
Dobrzy ludzie ciągle umierają -
A my, którzy pozostajemy,
Chociaż zmęczeni, musimy próbować.
Próbować zachować nasze drogi
I odbudować nasze narody -
By walczyć o traktatowe obietnice,
Przeciwko dyskryminacji.
By przejąć wiedzę od naszej starszyzny
I przekazać ją naszej młodzieży,
Aby żyła i umierała jak Indianie
Kiedy my odejdziemy.
Bob Bacon
niedziela, 8 grudnia 2013
Błagalny śpiew o deszcz
PIMA
Przedruk za: Stolarek Zbigniew [wybór i przekład]: „Czerwone oczy maski. Murzyńskie, eskimoskie, indiańskie, polinezyjskie teksty poetyckie”; Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1962 r.
http://www.twilightrpg.fora.pl/to-my,53/wiersze-i-piesni-indianskie,358.html
Hi–hihiya naiho–o! Niebieskie światło wieczoru
Schodzi nisko, a my śpiewamy przed świętą wiązką.
Dokoła nas się kołyszą źdźbła kukurydzy.
Hiteiya yahina–a! Białe światło świtu
Zastaje nas jeszcze na śpiewie, a źdźbła kukurydzy się kołyszą.
Hiteiya yahina–a! Niebieskie światło wieczoru
Schodzi nisko, a my śpiewamy przed świętą wiązką.
Dokoła nas się kołyszą źdźbła kukurydzy.
Hiteiya yahina! Białe światło świtu
Zastaje nas jeszcze na śpiewie, a liście dyń się kołyszą.
Hiteiya yahina!
Przedruk za: Stolarek Zbigniew [wybór i przekład]: „Czerwone oczy maski. Murzyńskie, eskimoskie, indiańskie, polinezyjskie teksty poetyckie”; Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1962 r.
http://www.twilightrpg.fora.pl/to-my,53/wiersze-i-piesni-indianskie,358.html
piątek, 6 grudnia 2013
wtorek, 3 grudnia 2013
sobota, 30 listopada 2013
czwartek, 28 listopada 2013
środa, 27 listopada 2013
kartka wyrwana z pamiętnika, czyli mysli o Native American
...słono się płacie za bycie tym, kim chce się być, za życie, które jest takie, jakie powinno być. No cóż wiem jedno, bez względu na wysokość tej ceny, warto ją zapłacić. Nie wolno iść na łatwiznę i nie wolno żyć bez celu. Myślę, że trzeba zapłacić cenę i być z tego dumnym
seria Jutro
Przyjacielu, powiedz światu, że TRWAMY - dzieci Ameryki.
Dlaczego Boże pozwoliłeś, aby
we krwi własnej tonęły twe dzieci.
Dlaczego Boże pozwoliłeś, aby
z łez ich utkanych Jeziora Wielkie można by utworzyć.
Dlaczego Boże pozwoliłeś, aby
to, co kochały w popiół zostało obrócone i niczym śmieć deptane
Dlaczego Boże pozwoliłeś, aby
jak dzikie zwierzę były tępione dzieci Twe, co zwały Cię Manitou
A ich mogiłą tak często było tylko niebo gwieździste i lasu ramiona
shania
niedziela, 24 listopada 2013
sobota, 23 listopada 2013
piątek, 22 listopada 2013
Indianie- cytaty
nigdy nie wszedl do twego serca.
Nie rob nikomu trudnosci za jego religie.
Szanuj poglady innych
i wymagaj zeby oni szanowali twoje.
Kochaj swoje zycie, staraj sie je doskonalic,
nadawaj piekno wszystkiemu w twoim zyciu.
Staraj sie aby twoje zycie bylo dlugie
i pelne sluzby dla twego ludu.
Przygotowuj szlachetna piesn smierci
na dzien w ktorym przekroczysz wielka granice.
Zawsze pozdrawiaj slowem lub znakiem kiedy spotkasz swoich przyjaciol,
lub nawet obcych ludzi kiedy spotkacie sie na pustkowiu.
Szanuj wszystkich ale nie upokarzaj sie przed nikim.
Kiedy wstajesz rano, podziekuj za swiatlo,
za twoje zycie, za twoja sile.
Podziekuj za pokarm, za radosc zycia.
Jesli nie widzisz powodu zeby dziekowac,
to wina jest po twojej stronie.
Nie dotykaj trujacej wody ognistej ktora zmienia ludzi madrych w glupcow
i ktora odbiera duchowi jego wizje.
Kiedy nadejdzie twoja smierc, nie badz jak ci,
ktorych serca sa tak pelne strachu przed smiercia,
ze kiedy przychodzi ich smierc oni placza i modla sie o wiecej czasu,
zeby przezyc ich zycie inaczej.
Zaspiewaj swoja piesn smierci i umrzyj jak bohater wracajacy do domu
Tecumseh
„Mówicie mi, bym orał ziemię. Mam więc wziąć nóż i krajać wnętrzności mojej matki? Wtedy ona nie zechce przyjąć mnie do swego łona i nie pozwoli mi w nim spocząć, gdy umrę.
Mówicie mi, bym wykopywał kamienie. Mam więc drążyć jamy pod jej skórą, aby tam szukać jej kości? Wtedy po śmierci nie będę mógł wejść w jej ciało, aby w nim narodzić się powtórnie.
Mówicie mi, bym ścinał trawę na siano, sprzedawał je i bogacił się jak biali ludzie. Ale jak śmiałbym ścinać włosy mojej matki?
Smohalla, wódz Indian Sahaptin pisze:
One znowu wrócą.
Na całej Ziemi.
One znowu wracają.
Prastare nauki Ziemi,
Prastare pieśni Ziemi.
One znowu wracają.
Mój przyjacielu, one wracają.
Skieruję je do Ciebie.
I dzięki nim
Zrozumiesz,
Zobaczysz.
One znowu wracaja
Na Ziemię.
Crazy Horse (Oglala)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















